Strona 1 z 1

Skamieniałe Amonity, graptolity, mszywioły i koralowce

PostNapisane: 7 lut 2011, o 19:03
Oleander
Na prośbę Rozmaryna, który jak widzę jest prawdopodobnie podobnie jak ja zafascynowany skamielinami - tworzę nowy wątek dotyczący skamielin zwierząt.

Jednym z najczęstszych znalezisk na terenie naszego kraju są amonity. Poniżej przedstawiam zdjęcie ładnie zachowanego jurajskiego amonita z gatunku Subdiscosphinctes kreutzi. Amonit znajduje się w wapieniu. Jego wiek to ok 160-155 mln lat.

amonit_2.JPG
amonit_2.JPG (32.26 KiB) Przeglądane 6436 razy


tabelastratygraf2.jpg
tabelastratygraf2.jpg (16.48 KiB) Przeglądane 6436 razy

PostNapisane: 7 lut 2011, o 19:28
rozmaryn
Wczoraj byłem na krótko w swoim kamieniołomie . Piszę swoim bo traktuję go jak coś mojego . Tutaj nauczyłem się pływać w wieku 6 lat ( z lekką pomocą ojca) , tutaj jako dzieciak spędzałem wiele godzin obserwując świat zwierząt i roślin . Teraz kiedy dobiegam prawie pięćdziesiątki najbardziej dobrze się czuję właśnie w okolicy mojego kamieniołomu . To chyba jest jakiś magnetyzm danego miejsca do którego nas bardzo ciągnie i w którym jest nam dobrze. Jest też w tym miejscu całe mnóstwo ciekawych skamielin . Wczorajszy wypad to tylko godzinka penetracji wapieni muszlowych których zdjęcia wkleiłem do tematu LIPIDODENDRONY . Jak będzie trochę cieplej to wybiorę się na dłużej , a co uwiecznię na fotografii sami zobaczycie


Malutki przedsmaczek ,,,,,,, artefakcik fauny żyjącej w ciepłych płytkich morzach z Triasu

PostNapisane: 7 lut 2011, o 19:48
Oleander
Piękna skamielina Rozmaryn! Zbieraj, zbieraj! będę się miał z kim wymieniać :D

Tak sobie myślę Rozmarynie, że wielu z nas jako dzieci miało do czynienia ze skamielinami ale nikt z nas nie wiedział wtedy jak bardzo stare są to pozostałości. Szczególnie Ci z nas którzy mieli tą przyjemność że spędzali czas nad wodą. Nad jeziorami, rzekami czy nad morzem jest bowiem pełno różnych muszli i często także skamielin. Rozmaryn jak widzę ma dużo szczęścia. Nie każdy bowiem mieszka blisko kamieniołomu i ma dostęp do tak pięknie zachowanych skamielin. W Polsce północnej prawie nie ma skał (a jedynie żwirowiska z nielicznymi pozostałościami prehistorycznej flory i fauny w formie skamieniałej (główne muszle), mamy bowiem grunty skłądające się z głębokich na kilkaset metrów piasków (najogólniej rzecz biorąc), dopiero pod tą nie ciekawą - grubą warstwą znajdują się skały bogatsze w skamieliny. Mimo tego nieco wyrównał nam tą skamielinową niedogodność ostatni lodowiec który przyniósł w te okolice całkiej sporo różnego materiału skalnego (w tym skamieniałe organizmy). No i nie da się ukryć że kolejnym jakby wynagrodzeniem tej niedogodności jest bursztym w którym trafiają się inkluzje (uwięzione owady i inne organizmy).

Swego czasu udało mi się podczas prac ogrodniczych znaleźć kilka bardzo ciekawych okazów (nie bursztynów ale prawdziwych skamielin). Są one tym bardziej cenne że znajdują się często kilkaset kilometrów od miejsca występowania! Podczas większych prac w terenie zawsze dokładnie oglądam urobek (np wykopane kamienie). Przemieszczając się po terenie również bacznie przyglądam się wierzchniej warstwie gruntu. Bardzo często znajduję dzięki temu odciski mchów i porostów. Zdarzają się także odciski paproci i ryb.

Poniżej umieściłem zdjęcie koralowca - prawdopodobnie (a na pewno jest tam mszywioł i liliowiec) którego znalazłem na terenie mojej działki. Jest to jeden z najcenniejszych moich okazów. Koralowce i mszywioły są bardzo rzadko u nas znajdowane (przede wszystkim na południu kraju). Jeśli już sie trafiają to są zachowane w bardzo kiepskim stanie. Mój okaz można przyrównać tylko do znalezienia meteorytu. Prawdziwy szczęśliwy traf! NIe dość że skrajnie rzadki w miejscu występowania to jeszcze przemieszczony na dużą odległość. Niecierpliwie czekam do ocieplenia, bo jestem niezwykle ciekaw co jeszcze ciekawego uda Ci się znaleźć w Twoim kamieniołomie Rozmaryn:) Poza tym liczę że jeszcze coś znajdę u siebie:)

koralowiec.jpeg
koralowiec.jpeg (46.04 KiB) Przeglądane 6425 razy


koralowiec1.jpeg
koralowiec1.jpeg (59.87 KiB) Przeglądane 6425 razy

PostNapisane: 12 lut 2011, o 22:50
Oleander
Przedstawiam Wam kolejny z moich okazów na którym widać szczątki Graptolitów. Wiek okazu: sylur - ludlow.

Graptolity ( z gr. graptos - pisany + lithos - kamień) - wymarła gromada zwierząt zaliczanych do półstrunowców. Żyły w okresie od kambru do wczesnego karbonu. Szkielet tych zwierząt zbudowany był z substancji białkowej ułożonej w półpierścieniowate pasemka tzw. fuzellusy. Tworzyły kolonie zwane rabdozomem, pojedyncze osobniki w rabdozomie osłonięte były zewnętrznym szkieletem chitynowym w kształcie rurek zwanych tekami. Pierwsza teka kolonii, tzw. sikula, mieściła osobnika, który powstawał na drodze płciowej. Kolejne osobniki kolonii rozwijały się przez pączkowanie. Teki poszczególnych osobników układały się w gałązki, tworząc kolonie o różnych kształtach - proste lub powyginane czy spiralne wstęgi, kolonie siateczkowate, liściaste lub drzewkowate. Dwa główne rzędy graptolitów to dendroidy i graptolity właściwe. Dendroidy tworzyły wielogałązkowe, przypominające koronę drzew (stąd nazwa) kolonie osiadłe (bentos nieruchomy) i występowały od kambru po wczesny karbon. Ich znaczenie jako skamieniałości przewodnich jest znikome z wyjątkiem dolnego ordowiku, dla którego są główną grupą przewodnią (obok konodontów. Graptolity właściwe występowały od ordowiku do wczesnego dewonu, miały kolonie utworzone przez niewielką ilość gałązek, przy czym w czasie ewolucji widać tendencję do ich redukcji (od 32 we wczesnym ordowiku do 1 w sylurze i dewonie). U zwierząt tych nie obserwuje się stoloteki i biteki. Były organizmami planktonicznymi, zasiedlającymi górne partie otwartych mórz i oceanów i są główną skamieniałością przewodnią przez cały okres swego istnienia. Jednocześnie ich masowe nagromadzenia sugerują warunki głębokowodne dla osadów, w których występują.

Graptolity początkowo zaliczane były do jamochłonów, jednak w 1948 roku paleontolog polski Roman Kozłowski wykazał ich pokrewieństwo z żyjącymi obecnie pióroskrzelnymi i zaliczył do typu półstrunowców. (Za wikipedią)

graptolity.jpg
graptolity.jpg (91.91 KiB) Przeglądane 6436 razy

Skamieniałe odciski zwierząt

PostNapisane: 25 kwi 2011, o 22:39
RyszardR
Myślę ,że ten film warto obejrzeć w tym wątku.
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=oZOJFVmrxBY

PostNapisane: 29 kwi 2011, o 11:10
grzesiekm92
Ja pragnę zaprezentować fragment znalezionego przeze mnie właśnie amonitu:). Znalazłem go podczas kopania studni na działce wśród wykopanego gruzu.

PostNapisane: 29 maj 2011, o 11:17
Oleander
Grzesiek, gratuluję znaleziska. Nic tak nie cieszy jak własnoręcznie znaleziona skamielina.

Po ostatnio zakończonych pracach ziemnych mam sporą miskę różnych skamielin w tym kilka bardzo dużych. Żona na ostatnim spacerze brzegiem morza znalazła fragment kory z sękiem prawdopodobnie sygilarii. Fragment ledwo mieści się w ręce.

PostNapisane: 29 maj 2011, o 11:46
Oleander
Poniżej zdjęcie fragmentu (być może) skamieniałej sygilarii znalezionej przez moją Żonę.

PostNapisane: 25 wrz 2011, o 08:57
Oleander
Wprawdzie poszukiwania skamielin traktuję głównie - jako dodatkową atrakcję podczas spacerów (niezbyt często zapuszczam się do kamieniołomów jedynie w celu poszukiwań - w tym roku tylko 4 razy wybrałem się tam `specjalnie` po to) jednak pomimo tego czasami na spacerze udaje się odnaleźć coś spektakularnego i wyjątkowego. Tak było i tym razem. Podczas jednej z wycieczek kilka dni temu spacerowaliśmy z rodzinką leśną ścieżką w jednym z rejonów nadmorskich północnej Polski. Nic nie zapowiadało tego znaleziska i zupełnie się go nie spodziewałem, bowiem miejsce jest pokryte igliwiem, liśćmi, trawą i kępkami różnych roślin leśnych. Jakie było moje zaskoczenie gdy w takim miejscu, niedaleko ścieżki odnalazłem tą wapienną `bryłkę` z jakże cieszącą oko zawartością. Odnalazłem piękny okaz zawierający wiele bardzo dobrze zachowanych koralowców. Znalezisko to cieszy tym bardziej że pozwala (na razie w sposób bardzo ostrożny) zweryfikować błędy w literaturze (miejsce w którym znalazłem okaz jest znacznie oddalone od miejsca w którym tworzę mini ogród botaniczny Oleander, oba miejsca zostały różnie sklasyfikowane (na podstawie literatury) pod względem wieku zalegających skał; mi natomiast udało się odnaleźć identyczne okazy w obu miejscach co nasuwa (bardzo ostrożnie) przypuszczenie o podobnym wieku materiału skalnego i skamielin w nim się znajdujących).

slicznekoralowce.JPG
slicznekoralowce.JPG (40.42 KiB) Przeglądane 6436 razy

Re: Skamieniałe Amonity, graptolity, mszywioły i koralowce

PostNapisane: 20 mar 2016, o 16:56
Domnik
Dziś podczas wycieczki znalazłem dwa ciekawe okazy. Między innymi ten:

muszle 3D.JPG


muszle1 3D.JPG


Nie mam pewności co to dokładnie za skamielina. Być może są to amonity. Z jednej strony widać brzeg większej muszli (być może jakiejś ostrygi). Wygląda jakby amonity wypełniły miejsce w którym było ciało ostrygi lub czegoś podobnego.

Drugi okaz jest znacznie ciekawszy. Zaprezentuję go wieczorem gdy znajdę chwilkę czasu.

Re: Skamieniałe Amonity, graptolity, mszywioły i koralowce

PostNapisane: 21 mar 2016, o 09:41
Waldi 56
Witam.
Fantastyczne okazy!!! Będąc kilka dni, w marcu, w okolicach Juraty i Helu wiele godzin spędziłem na plaży szukając właśnie takich ciekawostek, ale nie miałem takiego szczęścia. Cały czas mam nadzieję, że i mi się kiedyś uda znaleźć podobne okazy.
Pozdrawiam

Re: Skamieniałe Amonity, graptolity, mszywioły i koralowce

PostNapisane: 21 mar 2016, o 23:17
Domnik
Witam. Waldku, pewnie że Ci się uda znaleźć podobne okazy. Wierzę w to i życzę Ci tego z całego serca. Jeśli mogę, to chciałbym trochę pomóc Tobie i pozostałym czytającym ten wątek. Wprawdzie dzieląc się tą wiedzą tworzę sobie w pewnym sensie jeszcze większą konkurencję, ale to szlachetna konkurencja i szczytny cel więc z przyjemnością opiszę moje spostrzeżenia i metody licząc że wielu z czytających znajdzie coś ciekawego czym wzbogaci domowe, szkolne czy muzealne kolekcje. Wspomniałeś Waldku o poszukiwaniach na półwyspie. Otóż na półwyspie właściwie występuje głównie piasek nawiany i przyniesiony przez prądy morskie. Brak jest wysokich zboczy zawierających glinę i kamienie w których znajdują się podobne artefakty. Nie twierdzę że i w takich warunkach nie można trafić na skamieliny, ale będzie ich zdecydowanie mniej (swego czasu znalazłem jedną piękną skamielinę w runie leśnym! daleko od brzegu, to był dopiero traf, fart, przypadek?). Dobre miejsca do poszukiwań to te części wybrzeża które mają klifowe brzegi. Są w nich przewarstwienia bogate w materiał skalny w tym i skamieliny. Taki rodzaj wybrzeża ciągnie się od Sopotu przez Gdynię aż do Mechelinek, następnie miejscami w okolicy Rzucewa i dalej na północny zachód począwszy od Władysławowa/Rozewia. W sumie to przez te kamienie niektóre miejscowości są mniej sprzyjające do kąpieli, przykładowo w Mechelinkach przeważają kamienie począwszy od Babich Dołów aż do przystani rybackiej, za to od przystani w stronę Rewy przeważa plaża piaszczysta gdzie praktycznie nie ma kamieni.

Co do samych skamielin. Ostatnio tutaj gdzie najczęściej poszukuję mamy najazd poszukiwaczy i wszystko jest starannie przebrane. Nieskromnie napiszę że mam w tym też chyba swój udział zachęcając w różnych wpisach do poszukiwań ;) Od jakiegoś czasu tutaj gdzie poszukuję wprawdzie naprawdę ciężko znaleźć nawet odcisk muszelki, ale wcale mi to nie przeszkadza. W takim przypadku każdy okaz jeszcze bardziej cieszy. Za każdym razem gdy spaceruję tutaj widzę wiele porozbijanych kamieni (wapieni). Osobiście tylko sporadycznie rozbijam kamienie (głównie przypadkowo) wolę jednak skamieliny 3D to znaczy takie w których skamieniały obiekt zachował swój pierwotny kształt i objętość. Bardzo trudno o takie znaleziska bowiem morze błyskawicznie szlifuje materiał skalny. Dlatego większość (pewnie 99%) kamieni na plaży ma obłe kształty. Nawet szkło bardzo szybko jest neutralizowane. Stąd apel do "spożywających trunki" (jeśli takowi też czytają nasze przyjazne forum) - jak już musicie paskudnie zaśmiecać w ten sposób i z głupoty rozbijać butelki to lepiej wrzucić szkło do wody niż zostawić na piasku na plaży. Po jednym, drugim czy trzecim większym sztormie szkło powinno być zneutralizowane (oszlifowane). Co do samej metody poszukiwawczej: staram się w takim materiale skalnym jaki leży na brzegu wyszukiwać kształty nieregularne. Natomiast poszukując przez rozbijanie wapieni i głazów narzutowych można na pewno znaleźć wiele ciekawych i nie naruszonych okazów, ale jest to pracochłonne, poza tym ingeruje w naturalny i przypadkowy proces powstawania (bardziej: ujawniania się) skamielin i dlatego nie stosuję tej metody.

No i jeszcze jedna sprawa, przypływy. Najlepiej szukać gdy jest odpływ. W zatoce różnica poziomów wynosi mniej więcej około 30-50 cm. To całkiem sporo i bywa że przy odpływie odkryta jest ok 5-10 metrowej szerokości połać brzegu zawierająca masę kamieni. Na koniec kwestia sztormów. Najwięcej nowości jest po sztormowej pogodzie. Im silniejszy wiatr i większe fale tym więcej lądu i materiału skalnego trafia do morza i później możemy w tym znaleźć skamieliny i minerały na brzegu.

Życzę wszystkim ciekawym świata którzy chcą spróbować lub próbują swoich sił w poszukiwaniu minerałów i skamielin wielu ciekawych odkryć i zapraszam do dzielenia się nimi w wirtualny sposób na naszym forum.

Dziękuję.

Re: Skamieniałe Amonity, graptolity, mszywioły i koralowce

PostNapisane: 22 mar 2016, o 18:39
Waldi 56
Witam.
Bardzo dziękuję Dominiku za ciekawy i pouczający wpis. To waśnie Ty zaraziłeś mnie tym hobby i Twoje fantastyczne opisy tematu. Jakże inne od tych naukowych, trudnych do zrozumienia dla laika i początkującego zbieracza skamielin. Swoje poszukiwania prowadzę w tych miejscach gdzie akurat jestem, a dotychczas nie dane mi było być w miejscach, o których piszesz. Ale wszystko przede mną. Dla mnie już sam fakt szukania nad morzem skamielin jest ogromną frajdą i fantastyczną formą spędzania czasu. Samo zdrowie i przyjemność !!! Wielkie dzięki za to!!!
Pozdrawiam

Re: Skamieniałe Amonity, graptolity, mszywioły i koralowce

PostNapisane: 31 mar 2016, o 11:25
cynamon
Wygląda na to, że to jest zaraźliwe Waldku. Byłem ostatnio z Ojcem po żwir i trudno mi było oderwać się od hałdy. Znalazłem trochę otoczaków z pozostałościami czegoś co przypomina skamieliny jednak daleko temu do prezentowanych tu okazów. Postanowiłem przyjechać powtórnie gdy zrobi się cieplej. Powiedz Dominiku, lepiej szukać wśród dużych kamieni czy raczej wśród małych? Pozdrawiam.

Re: Skamieniałe Amonity, graptolity, mszywioły i koralowce

PostNapisane: 31 mar 2016, o 17:01
Waldi 56
Witaj Cynamon! Miło mi poznać kolejnego "zarażonego". Jeżeli coś znajdziesz, proszę pochwal się tym okazem. Ja też tak uczynię.
Pozdrawiam

Re: Skamieniałe Amonity, graptolity, mszywioły i koralowce

PostNapisane: 20 maj 2016, o 23:13
Domnik
Witam poszukiwaczy!

Dziś chciałbym pokazać okaz znaleziony w naszym gospodarstwie. Jest to dość ładny choć niezbyt duży koralowiec.

Leżał sobie spokojnie na wierzchu ziemi i czekał na odkrycie :)

koralowiec.JPG


koralowiec1.JPG


koralowiec2.JPG


koralowiec3.JPG

Re: Skamieniałe Amonity, graptolity, mszywioły i koralowce

PostNapisane: 21 maj 2016, o 09:09
Waldi 56
Witam.
Niesamowite, że na własnym "śmieciach" można znależć takie rarytasy. Ciekawe co jeszcze odkryjesz w swojej posiadłości.
Gratuluję i pozdrawiam