Strona 3 z 3

Re: Baobab, adansonia digitata, kiełkowanie, warunki uprawy, opis, zdjęcia

PostNapisane: 24 maj 2018, o 11:03
Wisnia00
Cześć Cynamon,

dziękuję Ci za odpowiedź, każdy taki przypadek to kolejna nauka na przyszłość
przyznam się, że zrobiłem po swojemu, ponieważ Twoją odpowiedź odczytałem dopiero dziś, a gdy wczoraj wróciłem do domu to baobab już leżał na płasko, co więcej gdy wyjąłem korzeń, to poniżej przejścia łodygi w korzeń była miękka przeżarta grzybem część - który zdaje się zakończyła już przewodnictwo wody.
Korzeń w jednym miejscu tym pod łodygą był całkiem zaschnięty

aktualnie stoi w w perlicie, pod mini szklarenką, łodyga umazana w ukorzeniaczu
zobaczę co z tego wyjdzie. Ktoś tu pisał, że udało mu się ukorzenić pęd baobabu zostawiając go w wodzie

czy masz pomysł na czarne plamki na liściach?

Re: Baobab, adansonia digitata, kiełkowanie, warunki uprawy, opis, zdjęcia

PostNapisane: 7 cze 2018, o 10:30
Wisnia00
Cześć Wszystkim,

raportuję postępu u moich baobabów, zwłaszcza u tego z operacją.

jak pisałem podjąłem się finalnie amputacji łodygi+korzenia dopadniętych przez zgorzel, roślina leżała już płasko na ziemi, celem ukorzenienia pozostałej zdrowej części łodygi z dwoma liśćmi.

cynamon napisał(a):Cześć, ucinając pęd tylko stracisz. Osłabisz roślinę. Jak ma zejść to i tak zejdzie. Tylko przyspieszysz zejście ścinając pęd. Ukorzenienie pędu tego gatunku jest wykluczone. Pozdrawiam


Okazuje się, że całkowicie nie masz racji. Co mnie bardzo cieszy, ale tylko ze względu na to, że mój baobab chyba to wszystko przeżyje abb-a
Łodygę uciąłem powyżej zgorzeli, tj raptem 0,5 cm od liścieni :( Bałem się że to za mało. Ale wsadziłem go do mieszanki perlit+wermikulit (łodyga umazana w podkorzeniu), siewka była cały czas w mini szklarence z plastikowej butelki, dbałem by miała ciągle wilgoć, stała w półcieniu. W trakcie ukorzeniania rozwinęła malutki liść nr3, co świadczyło o zachodzeniu jakiegoś przewodnictwa. Wczoraj obejrzałem siewkę, załączam zdjęcia.

IMG_1247.JPG
zdj nr 1

dorodny korzeń :)
IMG_1248.JPG
zdjr nr 2


Tu już ukorzeniona siewka w ziemi z perlitem, na górze piach
IMG_1250.JPG
zdj nr 3


Można zatem ratować siewki dopadnięte przez zgorzel, mam nadzieję, że komuś się to przyda

Re: Baobab, adansonia digitata, kiełkowanie, warunki uprawy, opis, zdjęcia

PostNapisane: 7 cze 2018, o 14:48
cynamon
Ciekawe rozwiązanie problemu. Wypada pogratulować intuicji i przeprosić za podsunięcie rozwiązania zbyt lekceważącego tą małą, chorą roślinkę. Pozdrawiam

Re: Baobab, adansonia digitata, kiełkowanie, warunki uprawy, opis, zdjęcia

PostNapisane: 11 cze 2018, o 14:49
Wisnia00
Cześć Cynamon,

dziękuję za odpowiedź, wygląda na to, że dobrze zniósł przesadzenie, jest w nowej mieszance raptem 5 dni, a już wypuszcza kolejny liść, widać też ze wierzchołek nie ucierpiał w tych bataliach :)


załączam, też zdjęcie mojego największego baobaba ( wysiew końcówka, wzeszedł początkiem maja)
ma raptem 1,5 miesiąca

IMG_1251.JPG
zdj 1


obok rośnie druga mała roślinka, wzeszły równo, jednak nr 2 jest strzelony. Aktualnie wypuszcza 3 wierzchołek :)
liczę, że tym razem pójdzie w górę, z dwóch pierwszych wierzchołków wyrosło tylko po 1 liściu.

Pozdrawiam

Re: Baobab, adansonia digitata, kiełkowanie, warunki uprawy, opis, zdjęcia

PostNapisane: 6 sty 2019, o 11:03
karocatura
awg005 napisał(a):W ciągu trzech miesięcy od mojego ostatniego najwyższy baobab urósł o kolejne 80 cm.
Dwa inne zostały trzy tygodnie temu mocno przycięte (zarówno gałęzie jak i korzenie). Było to trzy tygodnie temu. Widzę, że zaczynają puszczać nowe odrosty więc przeżyły. Z obciętych gałązek zrobiłem sadzonki, z których część wypuściła nowe listki. Na korzenie prawdopodobnie przyjdzie jeszcze długo poczekać, bo gałązka, którą włożyłem do wody na przełomie stycznia lutego wypuściła pierwszy korzonek dopiero w tym tygodniu. Liście pojawiły się prawie od razu.


Jak tam Twoje baobaby?
Ja na początku zeszłego roku wykiełkowałam, przetrwał 1 okaz i w tej chwili ma 1,20 m. W tej chwili nie wygląda na to, żeby korzenie rozsadzały doniczkę, mimo, że drzewko rośnie jak na drożdżach (stoi pod lampą LED GROW 80W w zasadzie od początku). W najbliższe lato zamierzam powoli przestrawiać go tylko na słońce, mam nadzieję, że to trochę ograniczy jego wzrost. Na pewno chcę go przycinać w przyszłości - i korzenie i gałęzie. Mimo to już teraz trochę się martwię. Nie wyobrażam sobie wyrzucić zdrowej rośliny na bruk :(

Tak samo jak Ty, @awg005 szukam więc relacji ludzi, którzy pokazują, że jest możliwe hodować w domu baobab dłużej niż kilka lat :D

nowe baobaby

PostNapisane: 24 sty 2019, o 15:55
Kaisa
Dzien dobry wszystkim,
cudownie znalezc forum o baobabach. Moj najstarszy ma juz wiecej niz 8 lat, wyhodowalam go z nasionka. Ostatnio mocno go przycinam, bo nie chce, zeby [przebił dach, a on sobie swietnie z tym radzi.
W tym miesiacu przywiozlam sobie z Senegalu 2 roslinki baobabu z odkrytymi korzeniami, i nie jestem pewna czy dobrze je posadzilam. Czy caly korzen ma sie zmiescic pod ziemia? Tak zrobilam, ale potem doczytalam, ze nalezy zostawic troche na wierzchu.
Czy macie w tym jakies doswiadczenie? bede wdzieczna za kazda opinie :)
Kasia

Re: Baobab, adansonia digitata, kiełkowanie, warunki uprawy, opis, zdjęcia

PostNapisane: 6 mar 2019, o 13:22
awg005
Cześć, dawno tu nie zaglądałem :)
Odpowiadając na post karocatura. W tym roku niestety mam bardzo duże problemy z przędziorkiem. Przy tak wielkich roślinach stosowanie chemii w pomieszczeniu nie wchodzi w rachubę. Zraszanie 4m roślin w salonie też nie wchodzi w rachubę. Chyba muszę coś z tymi roślinami zrobić, bo żona się wkurza, że nieładnie wyglądają. Do tego jeszcze są źródłem infekcji przędziorkowej dla innych roślin. Szczególnie mocno obawiam się o moją kolekcję storczyków, która jest dla mnie dużo cenniejsza. Jeden z pomysłów to zrobić z nich coś na kształt niedużego bonzai, które zawsze będzie można przenieść do kabiny prysznicowej i spłukać wodą. Z zeszłorocznego doświadczenia widzę, że można im mocna przyciąć korzenie i że również dobrze znoszą jeżeli posadzi się je kilka/kilkanaście centymetrów płycej niż były posadzone wcześniej odsłaniając korzenie. Cięcie gałęzi, a nawet pnia też bardzo dobrze znoszą. Zrobię z nich takie 50 cm roślinki i zobaczymy co się stanie.

Re: Baobab, adansonia digitata, kiełkowanie, warunki uprawy, opis, zdjęcia

PostNapisane: 17 mar 2019, o 08:50
karocatura
awg005 napisał(a):Cześć, dawno tu nie zaglądałem :)
Odpowiadając na post karocatura. W tym roku niestety mam bardzo duże problemy z przędziorkiem. Przy tak wielkich roślinach stosowanie chemii w pomieszczeniu nie wchodzi w rachubę. Zraszanie 4m roślin w salonie też nie wchodzi w rachubę.


Dzięki za odpowiedź :)
Co do przędziorków polecam Ci dobroczynki kalifornijskie. Ja też miałam problem z przędziorkiem i żadna chemia mi nie pomagała, a te małe słodkie roztocza poradziły sobie z problemem w kilka dni :)

Re: Baobab, adansonia digitata, kiełkowanie, warunki uprawy, opis, zdjęcia

PostNapisane: 17 mar 2019, o 12:00
cynamon
Cześć. Dobroczynek kalifornijski swoje kosztuje. Do zastosowania w domu jest też tańsza, w zasadzie prawie bez kosztowa alternatywa: liście z przędziorkami raz w tygodniu lub co dwa tygodnie umyć pod prysznicem. Ewentualnie przemyć zwilżoną ściereczką, gąbką etc. Pozdrawiam

Re: Baobab, adansonia digitata, kiełkowanie, warunki uprawy, opis, zdjęcia

PostNapisane: 20 kwi 2019, o 07:23
karocatura
Tak, to prawda - za kilkanaście torebek zapłaciłam koło 90 zł. Jednak z obserwacji moich wynika, że nie jest to zakup jednorazowy. W moich doniczkach nadal bytują, a kupiłam je w listopadzie. Z tym, że teraz nie chodzą już po roślinach tylko siedzą w glebie. Przy podlewaniu wychodzą na powierzchnię, więc podejrzewam, że żywią się nie tylko przędziorkami. Co do mycia liści to nie wiem... Moje okazy były jakieś oporne - ani chemia, ani mycie nie działało. No ale nie namawiam nikogo :) Po prostu polecam, bo u mnie to było wybawienie :)

Swoją drogą przycięłam swojego baobaba, bo przekroczył założone przeze mnie 1,5m. Zaczyna się w końcu w związku z tym rozrastać na boki :) czy Wasze młode baobaby też wymagały podpierania? Moj jakiś taki, że jakbym go odpięła od podpórki, to by leżał przy ziemi, bo góra go przeciąża :P

Re: Baobab, adansonia digitata, kiełkowanie, warunki uprawy, opis, zdjęcia

PostNapisane: 20 kwi 2019, o 10:53
Domnik
karocatura napisał(a):czy Wasze młode baobaby też wymagały podpierania? Moj jakiś taki, że jakbym go odpięła od podpórki, to by leżał przy ziemi, bo góra go przeciąża :P


Cześć Kocatura. W domu dla baobabów najczęściej jest zbyt mało światła, wobec tego wyciągają się (odcinki pomiędzy kolejnymi liśćmi są zbyt długie). Przez to rośliny stają się wiotkie. U mnie wygląda to tak, że te baobaby które stoją w odpowiednim, czyli bardzo silnie nasłonecznionym miejscu są niższe, ale grubsze. Te które rosną w zbyt mocno zacienionym miejscu są wysokie, ale wiotkie. Pozdrawiam

Re: Baobab, adansonia digitata, kiełkowanie, warunki uprawy, opis, zdjęcia

PostNapisane: 24 kwi 2019, o 06:43
karocatura
Dziękuję Dominiku za rozwiązanie zagadki :D Rzeczywiście zimą znacznie się wydłużył wypuszczając kolejne liście. Teraz te odcinki ma zdecydowanie mniejsze. No nic - na razie mieszkamy w bloku z oknami po jednej stronie pn-wsch, więc będę go podpierać póki się nie wzmocni :)
Mam jeszcze jedno pytanie - czy na lato zostawialiście baobaby na tarasach/balkonach? W zeszłym roku kontrolowałam temperaturę i w nocy rzadko była ona w okolicach 15°C, a to ponoć dolne minimum dla tych drzew. Do tej pory więc wnoszę i wnoszę, ale fajnie by było wystawić i zostawić na lato.

Re: Baobab, adansonia digitata, kiełkowanie, warunki uprawy, opis, zdjęcia

PostNapisane: 18 wrz 2019, o 15:15
kaisa100
Hej,
na przedziorki i welnowce, ktore chyba przywiozly ze soba moje baobaby z Senegalu, doskonale podzialalo przemywanie listkow roztworem spirytusu. Widocznie jednak nie kazdy to lubi :) i welnowce zniknely. Zdaje sobie sprawe, ze duzych roslin nie da sie w ten sposob potraktowac, ale moje sa jeszcze z zasiegu reki i podzialalo, wiec polecam.

Re: Baobab, adansonia digitata, kiełkowanie, warunki uprawy, opis, zdjęcia

PostNapisane: 24 wrz 2020, o 23:13
Mrcn
Witajcie, mam sprawę - od kilku lat mam baobab który wydaje się nie chce wypuścić liści.
Jedynie raz do roku, zwykle latem lub wczesna jesienią pojawia się jeden lub dwa mini listki na czubku, o wielkości kilku milimetrów, ale szybko usychają.
Może ktoś ma jakiś pomysł co zrobić żeby roślina chciała się rozwinąć bardziej?
Chętnie dodam fotkę jak tylko ogarnę jak to tutaj zrobić...

Re: Baobab, adansonia digitata, kiełkowanie, warunki uprawy, opis, zdjęcia

PostNapisane: 25 wrz 2020, o 12:00
Mrcn
Może tym razem się uda dodać fotkę?

Re: Baobab, adansonia digitata, kiełkowanie, warunki uprawy, opis, zdjęcia

PostNapisane: 25 wrz 2020, o 20:17
cynamon
Daj jej jeść! Odżywia się głównie silnym światłem! Konsumpcja oczywiście w warunkach dość wysokich temperatur. Poza tym skąd pomysł by sadzić suchorośle to ziemi torfowej? Pierwsze słyszę by baobaby na sawannach rosły na ziemi torfowej. Pozdrawiam.

Re: Baobab, adansonia digitata, kiełkowanie, warunki uprawy, opis, zdjęcia

PostNapisane: 28 wrz 2020, o 22:41
Mrcn
Hej, dzięki za odpowiedź. Roślina stoi na balkonie w południowym słońcu, ma na pewno jasno, już bardziej w naszych warunkach nie może mieć. W dodatku chyba bede musiał go niedługo zabrać do domu, a tam ciemniej. A jeśli chodzi o podłoże - jest takie w jakim roślina do mnie przyszła, to chyba mieszanka ziemi i piasku, tak to dla mnie wyglada. A jakie polecasz?

Re: Baobab, adansonia digitata, kiełkowanie, warunki uprawy, opis, zdjęcia

PostNapisane: 29 wrz 2020, o 08:15
cynamon
Ziemia powinna być jak najbardziej mineralna. Na przykład tego typu: https://www.oleander.pl/podloza/1142-glina-1-kg.html ale zaznacz sprzedawcy że to dla baobabu.

Uprawa baobabu na balkonie? Polski klimat jest zbyt zmienny i zbyt zimny. SAT, czyli suma aktywnych temperatur dla baobabu jest zdecydowanie zbyt niska. Także masz odpowiedź dlaczego tak słabo przyrasta. Latem powinien być w szklarni, lub w najcieplejszym miejscu w domu, a zimą gdy będzie w stanie spoczynku może być w domu. Podczas zimy podlewanie sporadyczne, raz na kilka tygodni lub miesięcy w zależności od potrzeb.