Strona 1 z 1

co to za choroba - szkodnik cytryny

PostNapisane: 18 paź 2018, o 08:58
mjakmama
Witam, co to za choroba, szkodnik cytryny?? Czym to zwalczać??

Re: co to za choroba - szkodnik cytryny

PostNapisane: 18 paź 2018, o 10:07
grzesiekm92
Witaj mjakmama,
Z tego co widać, masz tutaj bardzo duże "combo", te tworzące białą watę/pajęczynkę to wełnowce, gdzieniegdzie widać także tarczniki.
W pierwszej kolejności musisz mechanicznie usunąć wszystkie szkodniki jakie zauważysz, np. z pomocą wacika, patyczka nasączonego alkoholem/mydłem.
Po drugie, oprysk. Tutaj w wypadku wełnowców u mnie sprawdza się kohinor/confidor. W wypadku tarcznika confidor również jest pomocny. Widząc nasilenie, dobrze by było, byś sprawdziła również bryłę korzeniową, wełnowce czasem zadomawiają się również tam, wtedy należy podlać roztworem. Regularne czyszczenie mechaniczne+chemia i powinno się móc jeszcze uratować biedaka.
Pozdrawiam

Re: co to za choroba - szkodnik cytryny

PostNapisane: 18 paź 2018, o 10:17
Gość
dziękuję za pomoc - a czy taki preparat się nada Pałeczki środek na insekty Tarcznik Ultra Substral lub Środek owadobójczy Target Emulpar

Re: co to za choroba - szkodnik cytryny

PostNapisane: 18 paź 2018, o 10:28
grzesiekm92
Z pałeczek o których mówisz korzystałem kilkukrotnie, w moim wypadku nie przyniosły żadnego efektu, stąd osobiście nie mogę ich polecić.
Co do emulpar, nie miałem okazji nigdy go testować, na pewno przemawia za nim fakt, że nie jest to czysta "chemia". W tym wypadku musisz pójść na żywioł i spróbować, a byłoby super, jakbyś opisała efekty na forum, być może będzie to godny ekologiczniejszy następca dotychczasowych srodków;)
Pozdrawiam !

Re: co to za choroba - szkodnik cytryny

PostNapisane: 18 paź 2018, o 10:31
Gość
z pewnością opiszę efekt zwalczania :) serdecznie dziękuję za pomoc

Re: co to za choroba - szkodnik cytryny

PostNapisane: 18 paź 2018, o 12:26
grzesiekm92
Nie ma problemu:) Czekam zatem na informację jak i trzymam kciuki za cytrusika;)
Pozdrawiam

Re: co to za choroba - szkodnik cytryny

PostNapisane: 18 paź 2018, o 13:04
Gość
Mam jeszcze pytanie - cytryna o której wyżej była mowa jest hipermarketową - stała całe lato na balkonie i była do teraz nawożona. Owocowała i kwitła idealnie. Czy teraz zabierając ją do domu, prócz nie nawożenia i zmniejszenia ilości podlewania powinnam na coś zwrócić uwagę??

Re: co to za choroba - szkodnik cytryny

PostNapisane: 18 paź 2018, o 13:48
grzesiekm92
Tak, jest jeszcze jedna istotna kwestia;) Jako, że zmniejsza się długość dnia, cytrusy przechodzą zimowy "odpoczynek", w tym wypadku dobra była by obniżona temperatura pomieszczenia, gdzie cytrus będzie zimować - 10-15 stopni. Wówczas zmniejszamy podlewanie a roślinie nie przeszkadza również mniejsza ilość światła.

Re: co to za choroba - szkodnik cytryny

PostNapisane: 18 paź 2018, o 14:59
Gość
abb-a abb-a abb-a czyli obniżam temp i światło 8-) dziękuję

Re: co to za choroba - szkodnik cytryny

PostNapisane: 22 paź 2018, o 16:23
Gość
Jesli cytryna owocuje zapewne musze zdjac owoce przed opryskiem Kohinorem??

Re: co to za choroba - szkodnik cytryny

PostNapisane: 22 paź 2018, o 18:18
grzesiekm92
Hej:)
Wiesz, tutaj nie chodzi nawet o sam problem oprysku. Owocowanie mocno obciąża roślinę, w tym wypadku dodatkowo bardzo osłabioną, wręcz wyniszczoną przez szkodniki. Owoce trzeba usunąć:)

Re: co to za choroba - szkodnik cytryny

PostNapisane: 15 lis 2018, o 13:25
Gość
Witam, mam jeszcze jedno pytanie - wełnowców prawdopodobnie się pozbyłam, tarczników prawdopodobnie też. Czy meszek na ziemi świadczy o tym, że za dużo podlewam cytryny?? Czy to kolejny objaw choroby?
Nie wiem czy to normalne ale roślina zaczęła gubić liście dość intensywnie - boje sie ze straci wszystkie. Help h1-i

Re: co to za choroba - szkodnik cytryny

PostNapisane: 15 lis 2018, o 19:22
grzesiekm92
Witaj,
Meszek? Pierwsze co mi do głowy przychodzi, to pleśń. Mogłabyś wrzucić w miarę możliwości zdjęcie by móc ocenić sytuację?

Re: co to za choroba - szkodnik cytryny

PostNapisane: 27 lis 2018, o 10:20
Gość
foto w załączniku

Re: co to za choroba - szkodnik cytryny

PostNapisane: 27 lis 2018, o 16:40
mjakmama
mam nadzieje że widać na foto

Re: co to za choroba - szkodnik cytryny

PostNapisane: 3 gru 2018, o 12:23
grzesiekm92
Witaj :)
Sądząc po zdjęciu:
1. Te białe "włochate" ślady na ziemi to grzyb/pleśń, podłoże jest do wymiany.
2. Da się również zauważyć ślady wapna na krawędzi doniczki i na wierzchniej warstwie podłoża - podlewasz zbyt twardą wodą, to również nie sprzyja cytrusom.
Koniec końców, podłoże w całości jest do wymiany. Jak się trzyma cytrus?
Pozdrawiam

Re: co to za choroba - szkodnik cytryny

PostNapisane: 4 gru 2018, o 12:58
mjakmama
Szkodników prawdopodobnie sie pozbyłam. Czy teraz w okresie zimowym mogę wymienić podłoże?? Jakie jest najlepsze dla cytrusów. Jak mogę zmniejszyć twardość wody ??

Re: co to za choroba - szkodnik cytryny

PostNapisane: 4 gru 2018, o 13:35
grzesiekm92
Hej,
Najlepszą porą na przesadzanie jest wiosna. Inną sprawą jest, że do wiosny najprawdopodobniej nie dociągnie, stąd nie ma co czekać.
Względem podlewania, najlepiej wykorzystywać deszczówkę, z domowych sposobów, przegotowana i odstana woda będzie znacznie lepsza od kranówki i to rozwiązanie Ci polecę. Inną opcją, droższą i bardziej upierdliwą, jest zabawa z wodą destylowaną (która jest pozbawiona wszelkich składników mineralnych, o czym należy pamiętać).
Jeśli próbujesz obecnie ją przezimować zapewniając okres spoczynku w niższej temperaturze, pamiętaj, że podlewać należy znacznie rzadziej i nie nawozić. Podlewaj rzadko, jak ziemia porządnie przeschnie.
Co do podłoża, najlepiej prześledź na spokojnie wątki na forum, dział Tropikalne i Śródziemnomorskie.
Możesz użyć gotowego specjalistycznego (GT, Composana, czy chociażby u Pana Dominika(http://www.oleander.pl/podloza/1142-glina-1-kg.html)), lub przygotować samodzielnie, przykładowy skład masz właśnie w ofercie Oleandra. Ja do swoich cytrusów podłoże przygotowywałem według "przepisu" Pana Dominika, przy czym brunatną zastąpiłem kompostową :)
Pozdrawiam !

Re: co to za choroba - szkodnik cytryny

PostNapisane: 4 gru 2018, o 16:20
mjakmama
W połowie października cytrusy powędrowały w chłodniejsze miejsce i lekko przyciemnione. Zastanawiam się tylko czy ta ziemia może być powodem zgubienia prawie 70-80% liści ?? Bardzo dziękuję za pomoc :)

Re: co to za choroba - szkodnik cytryny

PostNapisane: 5 gru 2018, o 22:34
cynamon
Najczęściej przyczyną gubienia liści jesienią u cytrusów jest zbyt krótki dzień i zbyt wysoka temperatura zimowania. Inne przyczyny to drastyczne, skokowe zmiany warunków uprawy. Przykładowo jak po sezonie przestawisz cytrusika z uprawy na balkonie na uprawę w pomieszczeniu, to bardzo mocno zmienią się warunki uprawy. Na taki szok cytrus może zareagować zrzuceniem liści. Ziemia ma tutaj do rzeczy o tyle, że przelewając roślinę też można doprowadzić do zrzucania liści. Przesadzić najlepiej tuż przed okresem intensywnego wzrostu, tak by nowo powstałe korzenie zajęły nową ziemię. Zgadzam się z przedmówcą, że najlepiej zrobić ziemię samemu lub kupić ze sprawdzonego źródła.

Re: co to za choroba - szkodnik cytryny

PostNapisane: 6 gru 2018, o 10:34
Gość
Dziękuję serdecznie za pomoc. Pan, który sprzedaję ziemię z linku powyżej, powiedział mi, że lepiej przesadzić po połowie stycznia i trochę się zamieszałam, bo wszędzie mówi się że na jesień - zimę cytrusy stawia się w ciemniejsze i chłodniejsze miejsce co też zrobiłam a on stwierdził, że w chłodne ale nasłonecznione :shock: i nie wiem co o tym myśleć.

Re: co to za choroba - szkodnik cytryny

PostNapisane: 6 gru 2018, o 13:04
Domnik
U mnie zaobserwowałem 3-4 duże cykle wzrostu cytrusów: jesienią po wniesieniu do domu, w zimie (często z końcem stycznia) oraz wiosną. Latem wiele zależy od pogody. Dlatego napisałem, aby wstrzymać się z przesadzaniem do połowy stycznia (na okres tuż przed kolejnym cyklem wzrostu). Jesienny cykl wzrostu już dawno minął. Przesadzanie obecnie jest więc bezcelowe (mimo że jeszcze trwa jesień). Jesień to także koniec września i wtedy jest najlepszy jesienny okres przesadzania, jednak tak jak napisałem on już minął.

Miejsce zimowania chłodne i jasne. Im chłodniej tym mniej światła im wystarczy. Przy +15/+20 to powinno być nawet miejsce słoneczne lub doświetlane ze względu na to że rośliny będą cały czas aktywne. Poniżej tej temperatury w grę wchodzą inne rozwiązania. Przy bardzo małej ilości światła mogą nie dożyć do wiosny, szczególnie jeśli ktoś lubi często podlewać. Wszystko trzeba wypraktykować na konkretnym stanowisku.