Strona 1 z 4

obsypywanie trachycarpusa ziemią

PostNapisane: 15 sie 2006, o 19:41
rozmaryn
Witam .
Chciałem się podzielić moim zdaniem cenną uwagą dotyczącą uprawy trachycarpusa.
Dzisiaj robiłem przegląd swojemu małemu szorstkowcowi ( w sylwestra będzie miał 2 lata od wysiewu) i zauważyłem dziwnaą rzecz. Mianowicie po obcięciu malutkich listków , które w naturalny sposób zasychają i trochę szpecą roślinkę , zauważyłem w kąciku dolnego liścia korzonek przybyszowy. Niebawem wniknie w podłoże i będzie czerpał wodę i sole mineralne. Skojarzyłem to ze zdarzeniem które miało miejsce parę lat temu w Chorwacji. Tam pewien chorwat obsypywał swoje paroletnie szorstkowce ziemią wokół nasady pieńka . nie pytałem się co robi i po co to robi.Przypuszczam że lata praktyki paru pokoleń ludzi żyjących na tamtym terenie wykształciło pewien rodzaj potępowania z tymi roślinami . Poprostu wiedzą co robią .Moją radą jest ażeby każdy posiadacz obsypywał swoje maleńkie szorstkowce kilkoma centymetrami dobrej ziemi dla palm .Oczywiście przy nasadzie pieńka.
Zamieszczam tutaj parę zdjęć .
W dolnym kąciku przy brzegu doniczki widać zaczątek korzonka przybyszowego.

Chciałem jeszcze zamieścić dwa zdjęcia zrobione dzisiaj 27.08.06.

Pict1049.jpg
Pict1049.jpg (48.55 KiB) Przeglądane 3338 razy


Pict1052.jpg
Pict1052.jpg (58.12 KiB) Przeglądane 3307 razy


Pict1053.jpg
Pict1053.jpg (76.62 KiB) Przeglądane 3304 razy


Pict1072.jpg
Pict1072.jpg (86.04 KiB) Przeglądane 3289 razy


Pict1073.jpg
Pict1073.jpg (60.53 KiB) Przeglądane 3309 razy

PostNapisane: 13 lis 2006, o 18:49
grerek
Witam zakupiłem 10 nasion tej palmy i chciałbym spytac jak najlepiej przygotowac nasiona do kiełkowania oraz co zrobic by szybko wykiełkowały? :frage:
pozdro.

PostNapisane: 13 lis 2006, o 21:44
rozmaryn
Witam
Po posianiu nasion na głębokość około dwóch centymetrów czekasz w zależnosi od temperatury ( najlepiej 22 do 25 stopni) jakieś dwa do czterech miesięcy i po takim czasie powinny wszystkie nasionka wykiełkować.Wsadź je do ziemi dla palm , jest to nieobojetne w przyszłym ich rozwoju.
Życzę sukcesu.

PostNapisane: 14 lis 2006, o 10:33
Biedny Miś
Witam

Z tego co wiem to najlepiej najpierw nasiona namoczyc na 24 godziny w letniej wodzie, wtedy szybciej kiełkują

Moczenie nasion palmy

PostNapisane: 16 lis 2006, o 14:25
Krzych
Nasionka namoczyć w wodzie o temp. około 30 C przez 5-6 godzin i wsadź te nasionka j/w napisał rozmaryn.
Pozdrawiam
Krzych

PostNapisane: 22 lis 2006, o 18:43
rozmaryn
Witam
A to jest mój mały szorstkowiec w szacie zimowej . Zdjęcie zostało zrobione 02. 11.06 po pierwszym ataku zimy. Do tej pory moja palemka stoi sobie na dworze i ma sie dobrze.

Trachycarpus Fortunei (szorstkowiec) - warunki uprawy, jak uprawiać, zdjęcia, opisy

PostNapisane: 3 gru 2006, o 16:51
Demon
Siemanko.
Powiem wam, że najlepszy sposób na szybkie kiełkowanie nasion tej palmy to...........................dym tytoniowy. Po namoczeniu ich przez dobe położyłem je na mokrej wacie i codziennie kilka razy chuchałem im dumkiem z fajki. Kiełkowały już po tygodniu. Jeśli nie palisz to odym je paląc coś w ich pobliżu papier, cokolwiek. Nawet ostatnio naukowcy otrzymują sztucznie składniki dymu i tym traktują trudno kiełkujące nasiona. Dobra więcej się nie wymądrzam :D
pozdro

PostNapisane: 7 gru 2006, o 17:56
rozmaryn
Witaj
Demon nie wiem ile w tym prawdy , ale ciekawe spostrzerzenie . Moje nasionka co prawda wysiane po okresie około 1,5 roku od zbioru , wykiełkowały dopiero po trzech miesiącach . Następnym razem wypróbuję twoją nowatorską metodę i może rzeczywiście nowe pokolenie trachycarpusów wyskoczy z ziemi nieco szybciej , a czas to pieniądz.

Pozdro.

PostNapisane: 9 gru 2006, o 15:32
rozmaryn
Witam
To jest mój mały trachycarpus. Dokładnie za dwa tygodnie minie 2 lata od wsadzenia nasionka do ziemi. Nasionka zostaly zebrane z rośliny rosnącej na wolnym powietrzu ( Niemcy Badenia Wirtembergia)

Pict0004.jpg
Pict0004.jpg (79.46 KiB) Przeglądane 3766 razy



Do Biednego Misia.......
Trzy miesiące od wysiania. Literatura podaje że od miesiąca do czterech miesięcy . Te moje nasionka trzymałem w szufladzie przez prawie półtora roku. Zeszły wszystkie.

ziemia

PostNapisane: 12 sty 2007, o 14:20
noemi1823
witam nasionka palmy kupilam kilka dni temu piszecie zeby je posadzić w ziemi dla palm czy jest ona dostepna w normalnych kwiaciarniach czy moze tylko tych specjalizujacych sie palmami :frage: i czy ziemi tej należy użyć tylko gdy palma znajduje sie jeszcze w doniczce czy także podsypac palme przesadzając ja do gruntu powiedzcie mi także po jakim czasie mniej wiecej przesadzac te palme do ziemi wiem ze musi osiagna przynajmniej metr jak dlugo moze to trwac

PostNapisane: 12 sty 2007, o 17:22
rozmaryn
Witam
Noemi radziłbym tobie wejść do jakiegoś większego sklepu ogrodniczego , ponieważ w kwiaciarni mogą nie mieć aż tak szerokiego asortymentu . W przeciętnym sklepie ogrodniczym znajdziesz na pewno jakąś ziemię dla palm. Ja swoje maluchy początkowo miałem w jednej donicy . Z czasem kiedy po trzech miesiącach powyskakiwały na powierzchnię , delikatnie całość wsadziłem do miski z wodą i bardzo , ale to bardzo ostożnie wypłukałem każdą roślinkę z osobna i wsadziłem do osobnych doniczek napełnionych ziemią dla palm. Przy okazji jedną z palemek wsadziłem do bardzo dobrej ziemi substral ale efekt mnie zaskoczył . Te w ziemi dla palm śmigają jak niewiem , z kolei ta posadzona w super ziemi jest dwa razy mniejsza.
Pytasz się o przesadzanie .
Powiem tak . Najpierw doczekaj się niemowlaków , czyli małych szorstkowców . Potem je porozsadzaj do osobnych pojemników ( najlepiej do doniczek o maxymalnej średnicy do 20 cm) .W takim pojemniku mogą rosnąć do trzech lat . Następnie po ocenie siły wzrostu poszczególnych roślinek ( za wspomniane trzy lata ) przesadzisz je do pojemników do 50 cm średnicy . W takich donicach mogą rosnąć nawet do lat 8 miu. Ja swojego weterana mam w tak dużej donicy , że przetransportowanie całości do zimowej siedziby przysparza nie lada kłopotu.

PostNapisane: 23 sty 2007, o 18:24
kitikonti
czy ta odmiana palmy wymaga stratyfikacji ? nigdzie o tym nie piszecie a o ine pamiętam obiło mi się to o uszy ? proszę o odpowiedz - pozdrawiam

PostNapisane: 23 sty 2007, o 18:25
kitikonti
przepraszam chodziło mi o skaryfikacje - poprawiam się

PostNapisane: 23 sty 2007, o 19:17
rozmaryn
Witam
Kolego Kitikonti ( aleś sobie wybał fajne pseudo) najnormalniej obojetnie gdzie i kiedy wsadź swoje nasionka do ziemi dla palm i po okresie od miesiąca do trzech wszystkie powinny być na wierzchu. Nie baw się w stratyfikację ponieważ ta palma , jak słusznie zauważył kolega Krzycho ,jest tak zwaną palmą wiadrową .Jest to gatunek łatwy w uprawie i stosunkowo odporny na warunki atmosferyczne . Pamiętaj jedynie żeby wsadzić go do ziemi dla palm ( przynajmniej ja tak robię ponieważ mam doświadczenie z innymi mieszankami w których nie zawsze dobrze rosły moje inne trachycarpusy)

PostNapisane: 5 lut 2007, o 15:43
grerek
Witam!Na jednym z moich nasion pojawiła się jakaś dziwna plama.Nie jest to nalot więc co?? :schlecht:
Oto zdjęcie:

trachycarpus fortunei.

PostNapisane: 5 lut 2007, o 18:35
Krzych
Witam
Po czterech miesiącach przyszedł na świat mały przedstawiciel palemek mrozoodpornych
trachycarpus fortunei. Wsiałem cztery nasiona, z których dwa wykiełkowały. Teraz czeka ich przynajmniej 3 letnia hodowla, aby mogły trafić do gruntu.
To jeden z nich.
Pozdrawiam
Krzych

PostNapisane: 6 lut 2007, o 18:12
rozmaryn
Witaj
Pamiętam ponad dwa lata temu narodziny moich berbeci. Przeżywałem to jak koń podorywkę Ale to już historia .Mam cichą nadzieję że może mój stary okaz będzie miał w tym roku swoje własne nasiona. Żeby przyśpieszyć jego wzrost i zoptymalizować jego rozwój postanowiłem zbudować dla niego odpowiedni namiot foliowy . Gdzieś w połowie marca czyli za miesiąc umieszczę go w przygotowanej mini oranżerii i zostanie tam do początku listopada.

PostNapisane: 7 lut 2007, o 15:47
grerek
Co sądzicie o tej plamie o której pisałem w poprzednim poście?Jak niewyraźne zdjęcie to napiszcie wtedy spróbuje zrobic nowe.

PostNapisane: 7 lut 2007, o 15:47
grerek
Co sądzicie o tej plamie o której pisałem w poprzednim poście?Jak niewyraźne zdjęcie to napiszcie wtedy spróbuje zrobic nowe.

PostNapisane: 8 lut 2007, o 16:39
grerek
Ja wysiałem swoje nasiona pod koniec listopada.Ile jeszcze mogę czekac? :(

PostNapisane: 8 lut 2007, o 18:49
rozmaryn
Witaj
Popatrz jaki jesteś niecierpliwy.Piszesz ze wysiałeś pod koniec listopada.Czyli grudzień styczeń to dwa miesiące .Teraz jest prawie koniec pierwszej dekady lutego .Czyli dodając, nasionka są dopiero dwa i pół miesiąca w ziemi. Jak byś uważnie przeczytał wcześniejsze posty gdzie kilka osób wyraźnie określa że kiełkowanie trwa 3 do 4 miesiące to wydedukowałbyś , że twoje nasionka skiełkują pod koniec lutego lub na początku marca. Jeżeli nie na początku marca , to na pewniaka pod koniec marca. I cierpliwości kolego Grerek.
Powodzenia i jak nasionka skiełkują to o nie dbaj.

PostNapisane: 15 lut 2007, o 16:34
Marc1n
Witam! To mój pierwszy post na forum. Do tej pory tylko czytałem :) czas coś napisać i sie odrazu pochwalić ;)
Kupiłem we wrzesniu w oleandrze 10 nasionek tytułowego szorstkowca. Nasiona moczyłem w cieplej wodzie 5-6 godzin, a następnie wysiałem 1cm pod powierzchnią w gotowej (z marketu budowlanego) mieszance torfu z piaskiem, w kubkach jednorazowych ze steropianu, które potem przymocowałem do kaloryfera. Kubki przykryłem folią. Temperatura wachała się między 23-30st.C.
Nasiona przeglądałem raz w tygodniu czy nie zaczynają kiełkować i czy nie pojawia sie pleśń. Podłoże nie przesychało, wiec nie było potrzeby podlewać.
Nasionka w kubkach umieszczałem po kilka w jednym, wiec, jak sie tylko pojawial korzonek to od razu przenosiłem do osobnych kubków.
A co do czasu kiełkowania:
nasiona wysiałem 29.09.2006
pierwsze nasiono wypusciło korzonek 30.11.2006
Czyli jak by nie patrzeć równe 2 miesiące. A kolejne to już nie liczyłem, ale mniej więcej w tygodniowych odstępach.
A do tej pory z ziemi wyszło 5/10 palm.

PostNapisane: 15 lut 2007, o 23:06
rozmaryn
Witam
Chochocho piękne młode pokolenie szorstkowców. Tylko tak dalej kolego i staniesz się potentatem w uprawie tej jakże poczciwej palmy.Naprawdę masz ładne siewki i osobiscie życzę tobie jak najlepszych efektów w uprawie

PostNapisane: 16 lut 2007, o 00:07
Marc1n
uhuhu
:)
dziękuję. Niedługo pochwale sie innymi roślinkami.

PostNapisane: 18 lut 2007, o 21:53
alicja
Rozmaryn, czy Trachycarpusy nie są obcopylne?
Palma, o której kiedyś pisałam - stara palma - kwitnie co roku. Wydaje ok 10 kwiatostanów męskich, dopiero jak te wysypią pyłek rozwija się jeden kwiatostan żeński. Nigdy nie zuważyłam żeby zawiązały się nasiona!
Postaram się w tym roku zrobić serię zdjęć z poszczególnych etapów kwitnienia i zamieścić na forum.

Zapylanie Palm

PostNapisane: 20 lut 2007, o 11:56
Krzych
Witaj Alicjo wiem, że piszesz do Rozmaryna, ale ja chciałem Ci opowiedzieć o swojej Palmie Karłatce mam ją już od 10 lat już dwa razy kwitła i wydał nasiona, z których mam nowe palmiczki.
Podczas kwitnienia pędzelkiem zapylałem kwiatostany z tej samej rośliny zapyliło się kilkanaście, ale podczas daleszego wzrostu zostało tylko kilka. Za pierwszym razem było ich tylko cztery a za drugim dwanaście. W tym roku nie wytworzyła kwiatostanu.
Pozdrawiam
Krzych

PostNapisane: 20 lut 2007, o 16:46
rozmaryn
Witam
Droga Reniu ten gatunek palmy jak i pozostała wiekszość palm to rośliny jednopłciowe . Na roslinie macieżystej występują kwiatostany męskie jak i żeńskie. Dobrze jest jeżeli roślina zostaje zapylona pyłkiem innego egzemplarza , dlatego wytwarzanie kwiatostanu żeńskiego i meskiego nie przebiega w jednym czasie.Można roslinę oszukać i obciąć jeden z kwiatostanów męskich we wczesnym stadium rozwoju tychże kwiatów . Tak spreparowany kwiatostan wstawić do wody i jednocześnie odstawić do chłodnego miejsca. Chłód spowoduje opóźnienie rozwoju pyłku i zarazem dopasujesz tym sposobem czas rozwoju kwiatostanu żeńskiego . Potem tylko delikatnie nanieść pyłek na kwiatki zeńskie .
Powinno zadziałać

PostNapisane: 27 lut 2007, o 17:51
Demon
Trachycarpus jednopienny?????????????????????????????????????????????????????????
większość palm jednopienna????????????????????????????????????????????????????????
pierwsze słyszę

PostNapisane: 27 lut 2007, o 20:45
alicja
Nie wiem jak większośc palm ale Trachycarpus jest na pewno obupłciowy. Ma kwiatostany męskie i żeńskie, dokładnie jak napisał rozmaryn. Wiem to z literatury i natury!

PostNapisane: 30 mar 2007, o 17:44
rozmaryn
Witam
Jutro wystawiam swojego starego szorstkowca na zewnątrz. Mam juz oleandra wystawionego pod werandą , ale weranda i część nad nią , to zawsze osłona przed przymrozkiem .Wiem z obserwacji ,że oleandry są bardziej wrażliwe na chłód niż szorstkowce ( temat moje wakacyjne podróże) niemniej szorstkowiec będzie wystawiony w miejscu oddalonym od budynku , co prawda zacisznym i osłoniętym od przeciągów.

PostNapisane: 30 mar 2007, o 21:05
alicja
Ja swoje dwa szorstkowce i palmę królewską codziennie tacham na werandę i wieczorem wnoszę. Od dwóch nocy nie było przymrozków i zastanawiam się czy już ich nie zostawić na stałe. Na werandę mróz nie wchodzi. Agawa stoi tam od 2 tygodni i nic jej nie jest.

Palmy na balkonie

PostNapisane: 31 mar 2007, o 18:36
Krzych
Alicjo ja od dwóch tygodni trzymam na balkonie swoje palemki. Są to szorstkowiec, karłatka, sabal minor i nie chowam ich na noc.
Krzych

PostNapisane: 5 kwi 2007, o 22:54
rozmaryn
Witam
A to mój pupilek którego wystawiłem niedawno na zewnątrz . Palma była zimowana w pomieszczeniu gospodarczym . Dzisiaj rano miała około minus 5 stopni Celsjusza na swoich pleckach. Ręczę że ten gatunek wytrzymuje o wiele więcej ( jak pisali moi poprzednicy , jak i ja sam . Bułgaria miasto Plowdiw minus 24 stopnie , Istria , rozmowa ze starym Chorwatem minus 17 tylko jeden warunek , że są to mrozy krótkotrwałe .

PostNapisane: 18 kwi 2007, o 23:03
artur
Kilka dni temu wsadzilem do ziemi 3 szorstkowce kupione w Niemczech mają jakieś 40cm Czy ktoś mi może powiedzieć jaki jest ich roczny przyrost?

PostNapisane: 19 kwi 2007, o 01:27
golab19
Witam
Ja podobnej wielkości sadzilem rok temu. Niestety niezbyt imponujący u mnie przyrost - okolo 10 cm :|
(nie wiem na ile to moglo miec wplyw ale w ogole nie nawozilem ani nawet nie podlewalem palm, pozostawilem je wlasnemu losowi :) )

Witam

PostNapisane: 19 kwi 2007, o 09:44
Biedny Miś
Na początku po wsadzeniu żaden trachycarpus ani inna palma nie będzie szalał ze wzrostem. Poprostu musi sie dobrze ukorzenić. Jesli sie juz dobrze ukorzeni Trachycarpus fortunei potrafi przyrastać około 30-60 cm na rok.

POzdrawiam

PostNapisane: 19 kwi 2007, o 15:14
rozmaryn
Witam
Mój prawie trzydziestolatek , od czterech lat chuchany i dmuchany , wypuszcza co roku średnio siedem liśći i przyrasta około 30 cm w zwyż , ale biorąc pod uwagę tylko liście ( sterczące młode liście).Natomiast sama kłodzina przyrasta o wiele mniej , góra 7 do 10 cm. Roślinę trzymam jak najdłużej na wolnym powietrzu , a jest zimowana w garażu gospodarczym gdzie czasami temperatura spada do minus 8 stopni Celsjusza.

PostNapisane: 27 cze 2007, o 20:33
kristopherl
Czy po wsadzeniu nasionek do ziemi nie trzeba ich podlewać?
Ja wczoraj zasadziłem 20szt. i przykryłem folią, a teraz nie wiem czy mam je podlewać czy nie.
Bardzo proszę o odpowiedź.
Pozdrawiam

Palmowy gaik

PostNapisane: 28 cze 2007, o 22:09
rozmaryn
Witam
Tydzień temu postanowiłem ustawić swoje szorstkowce w rządku od najmniejszego do największego . Trochę się później uśmiałem ponieważ ten układ przypomniał mi rosyjskie matrioszki .
Ta najmniejsza to okazik 2,5 letni posadzony w mieszance substral,ten drugi to braciszek tego pierwszego ale posadzony w ziemi dla palm . Wyraźnie widać różnicę w wielkości ( proszę nie sugerować się wielkością doniczki ponieważ przesadziłem ją do większej miesiąc temu). Natomiast ten ostatni to mój staruszek 30 letni. Obciąłem mu w tym roku trzy stare liście . W tej chwili wypuszcza od końca marca piątego liściora i prawdopodobnie do końca wegetacji ,czyli do początku października ,wypuści jeszcze cztery liściska.

Ps
na fotkach załapała się jeszcze moja hasiorka

No i problem kłopot z wstawieniem zdjęcia

PostNapisane: 29 cze 2007, o 10:43
reizer
rzeczywiście ciekawie to wygląda ;) ten największy robi wrażenie

p.s. fajny piesek :)

PostNapisane: 15 sie 2007, o 15:56
rozmaryn
Witam
Zrobiłem dzisiaj fotki swojemu szorstkowcowi . W tym sezonie rozwinął już siódmy liść i mam nadzieję ,że rozwinie jeszcze ósmego . W tym roku bardzo zgrubiał pień mojej palmy . Dla uchwycenia skali przyłożyłem do pnia paczkę fajek

PostNapisane: 22 sie 2007, o 12:58
anatolmarucha
Ładna solidna roślina.
Mam pytanie.Siać już teraz czy później?A może po nowym roku gdy dzień zaczyna się wydłużać?.Jesień i zima to pory suche w tropikach jest to więc okres spoczynku a nie wegetacji.

PostNapisane: 22 sie 2007, o 13:02
anatolmarucha
Strasznie wolno rośnie!./pomimo to ładna roślina/Po trzydziestolatce spodziewałbym się 5m.

PostNapisane: 22 sie 2007, o 15:27
Biedny Miś
Trachycarpus nie rosnie w tropikach

PostNapisane: 10 wrz 2007, o 15:15
MJS
WITAM!mam swoje pierwsze dwa nasionka trachycarpuska!!!pytanko czy ten trik z dymem ktos jeszcze wyprobowal???jaki czas dmuchac na nasionka przed posadzeniem???
pozdro z Malborka MJS

PostNapisane: 10 wrz 2007, o 17:01
Oleander
Anatolmarucha - ja bym je wysiewał już teraz na Twoim miejscu. Posiane teraz akurat zaczną kiełkować na przełomie stycznia i lutego a jeśli będą w niższej temperaturze niż +23 to może przesunąć się to nawet do marca. Należy tylko pamiętać aby nie podlewać nasion zbyt często bo wtedy mogą wdać się choroby grzybowe i nici z małych palemek. Co do dmuchania dymem na nasiona w celu ich szybszego wykiełkowania to słyszałem że lepsza jest metoda z umieszczaniem magnesu pod doniczką - koniecznie owiniętego w warstwę folii aluminiowej (takiej do pakowania kanapek) i gazety (ponoć najlepsza jest "Trybuna ludu";) to tyle w formie pseudonaukowych porad. A na poważnie;) - wydaje mi się że ktoś tu zafundował nam jakiegoś "joke`a" i nie przywiązywał bym do tej (dmuchanej a także " magnesowej " metody zbyt dużej wagi:)

Temat nie był ostatnio rozwijany więc uznajemy że został wyczerpany i zamykam ten wątek.

Sposób na trachycarpusa

PostNapisane: 3 lut 2008, o 20:10
rozmaryn
Witam
W ubiegłym sezonie miałem swoje trzy trachycarpusy w sezonie od końca marca do końca października na zewnątrz. Później tego swojego 30 letniego weterana umieściłem jak co roku w pomieszczeniu gospodarczym ,a pozostałe 2 trzylatki umieściłem w foliaku . Dopiero na początku grudnia te maluchy powędrowały do cieplutkiego domu. I totalna konsternacja. Mimo ciepełka roślinki stoją w miejcu z czego jestem niezmiernie zadowolony. Pamiętam jak w innych latach trachycarpus trzymany cały rok w domu wypuszczał szczególnie w zimie rachityczne, zbyt długie liściory , które latem po wystawieniu na dwór często wiatr wykrecał jak chciał.Reasumując ,dobrze jest rośliny uśpić po to żeby wiosną pokazały na co je stać.
PS
Mam cichutką nadzieję że ten mój weteran będzie miał w tym roku pierwsze kwiaty
I jeszcze jedna rzecz którą zaobserwowałem u moich trachycapusów ?
Im roślina starsza tym więcej wykształca w jednym sezonie liści. Ten mój staruszek w zeszłym sezonie myknął 9 liści , a te trzylatki mimo że rosną obok niego w tej samej ziemi myknęły tylko po 5 liściorów. Może ma na to wpływ wielkość donicy i związany z tym bilans cieplny bryły korzeniowej?( duża donica kumuluje ciepło dnia i rano jest jeszcze na tyle ciepła że roślina wcześniej budzi się do życia, mała w ciągu nocy tak przestyga, że rano mija dobra godzina albo dwie nim bryła korzeniowa nagrzeje się na tyle, żeby roślina ruszyła z kopyta.

PostNapisane: 3 lut 2008, o 22:36
artur1975
Witam, zapewne w motywie z doniczkami jest wiele prawdy, najprościej byłoby może wkopać te małe doniczki do ziemi, wtedy te stresy z wychładzaniem/rozgrzewaniem miałbyś z głowy. W sumie przy dotychczasowej zime podejrzewam, że ten Twój wielki Trachycarpus mógły z powodzeniem przezimować na dworze z jakąś ochroną przed opadami, wiadomo jednak, że licho nie śpi - a nóż przyskoczy nocą jakiś przyczajony wyż ruski i śmignie minus 20 ha ha. Wyobrażam sobie te manewry z palmusem po placu w ucieczce przed dieda marozem. "Twoja Pogoda" twierdzi, że żadnej zimy już nie będzie i biorąc pod uwagę to co napisali do tej pory, to albo maja w ekipie jakiegoś jasnowidza, albo goście są fuksiarzami na całego. Bądź uprzejmy i szrajbnij jako doświadczony "trachykarpusiarz" jak długo można czekać na kiełkowanie tych palm. Wsadziłem 10 sztuk nasion w początkach grudnia, po wcześniejszym namoczeniu do ziemi, której wilgotność utrzymuję we właściwych ramach. Doniczki stoją w temperaturze +-20/23 stopni, i ...nic do tej pory. hmm.

PostNapisane: 4 lut 2008, o 07:56
rozmaryn
Witam
Ja na swoje maluchy czekałem równe trzy miesiące od wysiania nasion. Jeden nawet wylazł po czterech miesiącach. Tak że nie musisz się niczym martwić. Na pewniaka wyskoczą w lutym lub na początku marca.
Pozdrowienia i powodzenia

PostNapisane: 9 kwi 2008, o 17:05
kill17
Witam
mam pytanie do ludzi którzy kupili tę palmę na allegro z firmy oleander i oczywiście do administracji bo pewnie lepiej wiedzą, a mianowicie zastanawiam się nad kupnem tej palmy
http://allegro.pl/item342116469_palma_mrozoodporna_2_letnie_sadzonki_promocja_.html
i nie wiem czy warto?? kiedyś kupiłem nasiona w innej firmie ale nic nie wyrosło, boje się teraz że jak ją kupie to zgnije czy coś ???