Pewnie będą chciał zakupić ją jeszcze raz ale to na wiosnę zresztą teraz i tak już raczej ich nie wysyłasz (dobrze rozpoznałem?:))
Co do kulek na pistacji, to takie same mam na awokado - eliptyczne, nieprzezroczyste, takie jak silikon do mocowania listew podłogowych - trudno to opisać. Zdjęcia wstawiłem z myślą ze się otworzą większe po kliknięciu na nie, cóż spróbuję raz jeszcze. Chyba większe nie będzie, objaw jest na jednym z listków w środku. By the way, jak oceniasz kondycję ogólną tak wyglądające Pistacji i co jej poza tym może zrobić dobrze:)
Żeby nie mnożyć postów przyznam się że Awokado mi też zmarniało niestety [czerniejące liście - wyczytałem że to grzyb i że trzeba przeciągnąć miedzianem, mam - używam do drzewek owocowych - przeciągne nim, jak tylko jakoś się zorganizuję, bo wiadomo, inaczej jest popryskać na działce a inaczej coś co jest w domu.] Chyba jestem jakimś antytalentem pod względem roślin egzotycznych bo podobno Awokado jest bezproblemową rośliną - cóż z drzewkami owocowymi idzie mi lepiej
W kwestii Pistacji Awokado Cytrynki oraz nabytego skądinąd Lauru [Kawa, wanilia, pieprz i w sumie oliwka idą mi znacznie lepiej, są tu jakieś kwestie o których kiedyś napiszę, ale wobec tego o czym teraz, to drobiazgi].
W każdym razie problem części moich roślinek ma tak jakby wspólne cechy:
1) Na liściach pojawiają się przezroczyste plamki, czegoś lepkiego. Jest tego dużo i chyba jakoś spływa, bo parapet/regał pod spodem potrafią być od tego lepkie;
2) Podłużne, eliptyczne zgrubienia na/w pobliżu nerwu liścia - u cytrynki na górze, u Awo np. od spodu;
3) Prócz tego u Awo tak jak napisałem powyżej czerniejące liście od zewnątrz, do środka (acz to już zdiagnozowałem przy pomocy tego forum zresztą:), że grzyb i miedzian jako remedium)
Wstawiam jeszcze zdjęcie cytrynki - znaczy jej listka z objawem
Chyba źle przemyślałem tytuł wątku powinno być coś w rodzaju "Kłopoty Suszka", w każdym razie po kilku miesiącach kiedy to roślinki powinny były mieć już czas na zadomowienie się, uznałem, ze sprawy dojrzały do tego by pytać. Także bardzo proszę o pomoc i cierpliwość i wyrozumiałość jeśli coś knocę po drodze:)
.png)

, bo boję się, że mi to unicestwi roslinki .png)

.png)
, długo zbierałem się co by coś naskrobać, ale wygląda na to, że w kwestii tarczników wracamy (tzn. ja i moje roślinki) z tarczą! Rośliny zaliczyły też i raczej przeżyły zimowanie w mieszkaniu!