Pewnego dnia przeglądając różne dostępne nasiona natrafiłem na aukcje internetowa firmy oleander własnie z tymi nasionami:) Spodziewałem się, że mi nic nie wykiełkuje, ale postanowiłem spróbować ( ta satysfakcja jak coś na co czekasz wykiełkuje:) I udało się z czterech nasion wykiełkowały mi dwie roślinki, hodowane w odmiennych warunkach.
Dla ciekawych

Głównie dla tej roślinki zbudowałem ze styropianu oklejonego folią aluminiową i uszczelnionego sylikonem inkubator (ja go tak nazywam

1. Nasiona
Mają ok dwóch centymetrów długości i jeden szerokości. Mają dość grubą i sztywną łupinkę, która otwiera się jak nasionko dojrzewa. hehe Po co to pisze skoro pewnie każdy widział pistacje w sklepie

2. Kiełkowanie
Na samym początki nie spodziewałem się, że wykiełkowała mi pistacja bo patrząc na nasionko spodziewałem się masywnego kiełka

3. Pierwsze liście
Na samym początku po wykiełkowaniu miałem problem ponieważ w "inkubatorze'' miałem bardzo dużą wilgoć i roślinka zaczynała mi gnić i pleśnieć. Przesadziłem ją do osobnej doniczki i wtedy zobaczyłem, że była to pistacja byłem strasznie podekscytowany, ale zarazem zły bo miała ogromny system korzeniowy i nie udało mi się całego wykopać i bałem się, że mi zwiędnie ale wypuściła mi nowe odrosty, nawet dwa.
Z własnych obserwacji zauważyłem, że pistacja jest rośliną dwuliścienna ( podczas kiełkowania wytwarza dwa liście zarodkowe; czyli te pierwsze tzw liścienie)
Zdjęcie poniżej przedstawia druga roślinkę( tą z bananowca:) Robione po tygodniu po wykiełkowaniu
4. Zdjęcie zrobione po ok. 3-4 tygodni po wykiełkowaniu.(dzień dzisiejszy)
a) Zdjęcie odratowanej roślinki (wys. 14 centymetrów)
b) Zdjęcie roślinki rosnącej normalnie ( wys. 21 centymetrów)
Moje obserwacje(może komuś się przydadzą)
Roślinka jest intensywnie zielona( nigdy jeszcze nie widziałem jak intensywnej zieleni) Po wykiełkowaniu nie lubi dużej wilgotności powietrza, ogólnie nie ma problemów z jej uprawa. Rośnie bardzo szybko
Dziękuje za poświęcony czas wiem, że się rozpisałem ale chciałem się od razu podzielić też moimi przeżyciami związanymi z pistacją:) Mam nadzieje, że nikogo nie zanudziłem:)