Są wśród nich między innymi:
1 roczna Herbata, ogromna oliwka i kilka mniejszych, duże laury, wielkie figi, bambusy, trzciny cukrowe(tylko pąki gruntowe), duże eukaliptusy, duży nieszpelnik, młode araucarie, 2 letnie palmy trachycarpus, daktylowe, 2-3 letnie sekwoje, karłatki, sabale, 2letnie granaty, oleandry, 2 letnie kufliki, akki, 2 letnie pistacje.
Część roślin tuż przed największymi przymrozkami a część już w trakcie - została przykryte matami, folią i materiałami - co spowodowało ,że część z nich lepiej przylegała do gruntu i była mniej wystawiona na działanie silnego słońca. Rośliny znajdują się nie tylko w nie ogrzewanej szklarni, ale także na zewnątrz (np figi, granaty, laury, sekwoje). Spodziewam się sporych uszkodzeń i ciekawych obserwacji. Wszystko okaze się za miesiąc lub dwa - gdy miną większe przymrozki. Informacje ,które zdobędę oczywiście pojawią się na forum;)
Oceniam że roślinom mogło pomóc pewne zjawisko - a mianowicie - "samo uszczelnienie" się szklarni dzięki parze wodnej, która osadzając się wewnątrz i zamarzając - stworzyła coś w rodzaju igloo, także nawet tam gdzie znajdowały się jakieś szpary,nie wyczuwałem wiatru. Raczej jednak nie daję dużych szans oliwce i pozostałym roślinom (np oliwka wymarza przy -12.1)...zobaczymy...może jakimś fartem...

...a dziś już "tylko" -14.6 czyli tyle ile najmniej było w zeszłym roku (cóż zima w tym roku jest ostrzejsza niż ostatnia)...